Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
8 postów 432 komentarze

MADARA

Madara - Yata no Kagami - Prawda moją twierdzą, rozum moim mieczem, prawość moją tarczą.

Moje komentarze

  • Z tej III RP
    to nic nie będzie...afery, absurdy, oszustwa, sprzeczności. Dzisiaj człowiek się dziwi jak coś funkcjonuje normalnie. Fakt, jest jeden punkt wspólny: UB ek, TW kapuś, oszust, przekręciaż ZAWSZE wygra w sądzie. Niepisana złota zasada III RP gwarantuje im bezkarność. Dlatego TW „Ernest” może spać spokojnie i kiwać ludzi bez konsekwencji.

    pozdrawiam
    Kolejny wałek Czarneckiego
  • Świetny materiał
    Brawo Konradzie, świetny materiał. Warto też wspomnieć że bankierzy monopol na swoją grabież mają zapisaną w konstytucji (Art 220 p.2) przez "elyty" III RP. Pamiętajmy o tych, którzy nas sprzedali za garść srebrników. Tylko w 2012r. kosztowało to nas 45 i pół miliarda PLN.

    pozdrawiam
    BANKI i PIENIĄDZE - jak wydoić całe społeczeństwo
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:41:09
    Czy potrafi Pan te stwierdzenia uzasadnić? Wiem że forma komentarza nie pozwala na zbyt wiele, jednak "wyłożenie" swoich poglądów w formie dogmatów(prawd objawionych) bez jakiegokolwiek uzasadnienia uniemożliwia dyskusje czy jakiekolwiek odniesienie się do nich.

    Warto by też sprecyzować pojęcie bytu które mamy na myśli, , w mojej wypowiedzi byt odnosi się do wszystkiego co istnieje, lub może istnieć, zatem czy możemy tu mówić o miłości? Wszystko co istnieje, ma swoje odniesienie w prawdzie i dobru, ale czy w miłości? Jak odniesienie względem miłości ma np. kupka kurzu? albo metr sześcienny np.helu, którego nie jesteśmy w stanie ani zobaczyć ani wywnioskować rozumowo jego istnienia ?

    pozdrawiam
    Polska Racja Stanu. Język
  • Ciekawy pomysł...
    >

    Co Pan sądzi o demokracji bezpośredniej? W zasadzie współczesne możliwości techniczne pozwalają aby lud sam bezpośrednio się wypowiadał i nie musiał wprowadzać swoich przedstawicieli do parlamentu ?

    pozdrawiam
    Pokojowy projekt wolności Polaków
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:38:27
    >>Problem jest wówczas, gdy jako dobre, - przydatne , użyteczne uznajemy te zjawiska, które "dobrze służą ale nie prawdzie bytu, a prawdzie człowieka - choćby tej wynikającej z"czystego rozumu".(...)>>

    Tutaj pełna zgoda, dobro nie daje złych owoców, jest więc pomocne i użyteczne, problem w tym że nie zawsze jesteśmy w stanie odróżnić go od dobra złudnego.

    >>Dlatego podkreślam, że nie można traktować dobra jako bytu, a jedynie jest miarą przylegania do różnych prawd bytów, gdzie byty "sztuczne" są przeciwstawiane bytom wynikającym z woli Stwórcy.>>

    Kiedyś na innym portalu doszliśmy do podobnego pytania, czy dobro możemy utożsamiając z bytem?
    Pozwoliłem zadać sobie wówczas następujące pytanie:

    Jeżeli dobro jest bytem, oznacza to, że istnieje,
    Skoro więc zło jest zaprzeczeniem dobra, oznacza to że jest nieistnieniem, brakiem, niebytem.
    Dalej więc, nieskończonym, czystym, skoncentrowanym dobrem(Bogiem) jest maksymalnie skoncentrowany byt,
    czyli przechodząc na grunt fizyki: Wszechświat przed wielkim wybuchem - całe istnienie - wszystkie byty Wszechświata zgromadzone na nieskończenie małej powierzchni, to dobro doskonałe.
    Zatem czystym złem, szatanem, jest pustka, doskonały brak bytu.

    Co Pan myśli o takim ujęciu?

    pozdrawiam
    Polska Racja Stanu. Język
  • Język określa wartości i zwyczaje....
    Np. komunizm, nowa narzucona Polsce ideologia, ingerująca w strefę stosunków społecznych, wymagała nowych form językowych (np."Co wy mi tu obywatelu podskakujecie?". Podobnie H.Moldke w swojej unikatowej książce "o Polsce" twierdzi że typowe dla szlachty polskiej, nadmiernie ugrzecznione zwroty w rodzaju "padam do nóg Waćpana" powstały na skutek specyficznych zależności struktury społecznej szlachty. Konkludując, jeśli PRS ma zmienić/przywrócić zachowania społeczne czy obyczaje z pewnością będzie to związane ze zmianami językowymi.

    Jeżeli np. zastanowimy się nad słowem "DOBRO" - wartością etyczną, dostrzeżemy że na język oprócz obyczaju i zależności społecznych wpływa również stan wiedzy i przekonania, a także ciągłość tradycji cywilizacyjnej. Jeżeli w potocznym znaczeniu mówimy np. "ten pług jest dobry" oznacza to, że spełnia on swoją funkcję do której został stworzony. Jest to zgodne z metafizycznym ujęciem dobra w filozofii. Tylko to, co dobre, jest pożyteczne, w języku więc, łączymy ocenę etyczną z wartością użytkową, nie tylko co do narzędzi ale i do ludzi, czyli mówiąc "metafizycznie" do bytu. "Dobry" pług i "dobry" rolnik dostarczają pożywienia, "dobry" lekarz ratuje życie przy pomocy "dobrego" skalpela, innymi słowy tworzą "dobro" etycznie ponieważ są "dobre" użytkowo. Język tego nie różnicuje, bo istotnie nie ma tu różnicy, jest więc mądrością przekazywaną od pokoleń z której często nie zdajemy sobie sprawy.

    pozdrawiam
    Polska Racja Stanu. Język
  • Cenna notka
    Przede wszystkim, dla mnie, jej największa wartość polega na przedstawieniu kawałka naszej najnowszej historii w formie zrozumiałych następujących po sobie faktów. Trudno znaleźć podobny tekst nieobarczony propagandą, któregoś ze współcześnie nam panujących "rządców dusz".

    Tu wyjątkowo zgadzam się z UT, warto by wybrane szczególnie wartościowe testy(takie jak ten) "żyły" na portalu stale albo przynajmniej znacznie dłużej niż notki informacyjne (newsy), które już następnego dnia są nieświeże.

    pozdrawiam
    Wyrywane karty historii
  • @programista & @Autor 13:09:35
    Właśnie, tu tkwi sedno sprawy, macie rację, oczywiście że możemy tak spojrzeć na przykład Franka i będzie on zgodny z rozumem i logiczny, będzie miał jednak jedną istotną wadę: nie będzie się sprawdzał w rzeczywistości.

    Dlaczego?


    Żeby to zrozumieć, trzeba tu nieco dokładniej "przyjrzeć" się ludzkiemu rozumowi czyli naszemu narzędziu poznawczemu : a mianowicie sposobowi jego funkcjonowania.

    Pokrótce IMHO wygląda to następująco:

    1. przyczynę/bodziec -> 2. potem proces, -> 3.Skutek/wynik.

    To nie rzeczywistość jest deterministyczna, to pojmowanie rozumem jest deterministyczne, i ograniczone. Nie jest w stanie wykroczyć poza to co zna i działać poza swoimi określonymi schematami. Patrzenie na świat wyłącznie za pomocą rozumu to jak poznawanie świata wyłącznie za pośrednictwem czarno-białego TV, niby się wszystko zgadza a jednak jest różnica....

    Dalej

    Wracając do naszego Franka, Wasz rozum zbudował pewien model, deterministyczny model (bo innego nie potrafi) opisujący rzeczywistość. Wrzucacie do swojego modelu Franka i otrzymujecie wynik w postaci jego motywacji i poziomu zaspokojenia potrzeb. Takich modeli deterministycznych i zgodnych z logiką można zbudować bardzo wiele i otrzymać bardzo wiele rozbieżnych wniosków: że był egoistą, że ma "działkę" od dentysty, że jest idiotą itd.. Ważne jest czy i w jakim stopniu zbudowany model sprawdza się w praktyce.

    "Dodam tylko, że jeśli Franek bez żadnego zysku poświęcałby się dla kogoś innego, znaczyłoby tylko, że Franek uważa siebie za gorszego od kolegi a swoje życie za mniej warte. "

    W odpowiedzi na ten cytat (jeśli już wasz opis rzeczywistości MUSI być oparty na zysku), można to przedstawić następująco: Zyskiem jest tu istnienie. Wspólnota to umowa: np. umawiamy się, że jeżeli członek wspólnoty ulega losowemu zdarzeniu niebezpiecznemu dla życia lub zdrowia pomagamy mu, a jeśli coś takie nam się wydarzy oczekujemy pomocy. Dzięki temu zwiększamy swoje szanse przeżycia w tym jednym decydującym momencie kiedy nasze życie zawiśnie na włosku. Czyli bierzemy na siebie obowiązek pomocy i to po prostu się SPRAWDZA w rzeczywistym życiu. Natomiast egoizm, może ładnie wygląda na papierze, ale w rzeczywistości niestety: lipa.

    pozdrawiam
    Cztery zasady ekonomii i efekt motyla
  • @Kasper Gondek 01:48:26
    Ja tak czułem że z Pana będą jeszcze ludzie, wystarczy się wyleczyć z kilku 'wolnorynkowych" zabobonów i będzie OK. Zacznijmy więc kuracje:




    W tej wypowiedzi widać wyraźnie błędne podejście typowe dla "wolnorynkowców". Zyskiem jest wszystko to, co zaspokaja MOJE potrzeby (duchowe, materialne) daje MI satysfakcję. Stwierdzenie to jest nieprawdziwe. To jest właśnie ten wolnorynkowy zabobon egoizmu. W praktyce, w realnym świecie, tak to nie działa i wcale takie podejście nie jest racjonalne ani logiczne.

    Postaram się zobrazować to przykładem: np. Franek ma ogromna potrzebę obejrzenia meczu piłkarskiego o 20:00, jednak jego kumpla rozbolał ząb, więc zawozi go do dentysty. Nie mam z tego satysfakcji, nie mam z tego zysku, jazda do dentysty nie jest jego potrzebą. Rezygnuje więc ze swojej potrzeby(mecz) na rzecz potrzeb innej osoby, może być to np. brat, sąsiad a może być i zupełnie przypadkowa osoba.

    Oczywiście jeśli się ktoś bardzo uprze to powie że Franek miał potrzebę pomocy innym, że to wypływa z potrzeby akceptacji społecznej itd. Ale nie jest to trafny opis, on po prostu porzucił własną potrzebę na rzecz potrzeby innej osoby. I było to działanie racjonalne i logiczne, ponieważ człowiek jest częścią wspólnoty, częścią organizmu społecznego, dlatego nie realizuje tylko swoich potrzeb ale również potrzeby całego organizmu (taką realizację przez jednostkę potrzeby organizmu społecznego określiłbym OBOWIĄZKIEM). Bardzo klarownie podsumowuje to japońskie powiedzenie: "Od dobra wyświadczanego innym do dobra wspólnego". Wolnorynkowa suma egoizmów po prostu nie ma racji istnienia, nie jest przystosowana do rzeczywistości, organizm w którym każda komórka myśli tylko o sobie a nie o całości po prostu nie może istnieć.

    Warto by było również odnieść do innych aspektów, (czy rozum ma związek z potrzebą piękna, z potrzebami fizjologicznymi (które oprócz człowieka, realizują również organizmy nie posiadające umiejętności myślenia ), itd.; czy stwierdzenia (...) oddzielać moralność od rozumu (...) bo w praktyce zdarz się że taki konflikt istotnie występuje, ale komentarz byłby dłuższy od notki więc zostawiam to póki co szanownemu Autorowi do samodzielnego przemyślenia.


    pozdrawiam
    Cztery zasady ekonomii i efekt motyla
  • @Kasper Gondek 20:14:24
    Służę Panu, już tłumaczę czego szanowny Autor nie rozumie i po prostu nie wie oraz zachęcam do uzupełnienia braków, (dodatkowo polecam odpowiednią literaturę):


    >(pisownia oryginalna)

    Zasady zupełnie nieprawdziwe, "Każdy podmiot na rynku" często nie dąży do zdominowania swojego procesu decyzyjnego przez rozum choć niekiedy zdarza się, że tak mu się wydaje. Poza tym, na proces decyzyjny ma wpływ wiele innych czynników niezwiązanych z rozumem.

    Może Pan uzupełnić swoją wiedzę w tym zakresie (potrzeby człowieka: A. Maslow, B. Malinowski, wywieranie wpływu na ludzi:R.Cladini)

    Reszta notki to zawiera równie naiwne i mijające się z prawdą stwierdzenia:
    (...)"Dla każdej normalnej, prywatnej firmy priorytetem jest zysk – (...)

    Do uzupełnienia: np. S. Shane, E.A. Locke Ch. J. Collins "Entrepreneurial Motivation", 4 zasady Henry Forda )

    No i "motylek". Podstawy: Ekonomia to nauka zajmująca się badaniem potrzeb ludzi, nie cyferek, czy logicznych procesów decyzyjnych, LUDZI , ze wszystkim potrzebami duchowymi i społecznymi, dlatego w opisie ekonomicznym giełdy czy gospodarki nie sprawdza się (lub czasem się sprawdza ) model deterministyczny, więc nie sposób mówić o "chaosie deterministycznym"), człowiek oprócz rozumu ma jeszcze duszę a ona nie podlega prawom popytu i podaży.

    pozdrawiam
    Cztery zasady ekonomii i efekt motyla
  • Dałem jedną gwiazdkę *
    IMHO należny się ona autorowi ponieważ brak mu elementarnej wiedzy z omawianego zakresu (ekonomia, psychologia, socjologia)
    oraz umiejętności logicznego myślenia i wnioskowania.

    W każdym razie chłopak wygląda na młodego, niech się uczy, może wyjdzie na ludzi, czego mu, rzecz jasna, serdecznie życzę.

    pozdrawiam
    Cztery zasady ekonomii i efekt motyla
  • Nazywajmy rzeczy po imieniu:
    Jeżeli dokumenty zawarte w linku są prawdziwe, oznacza to, że pan Bogusław Jeznach dobrowolnie działał przeciw interesom Polski, czyli jest zdrajcą naszej ojczyzny. Dodatkowo narażał na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia patriotów, ludzi na których kapował (wiemy że ulubionymi metodami SB były morderstwa, tortury i szykany).

    Oczywiście jak wszyscy wiedzą w III RP wszelkiej maści kapusie i zdrajcy z SB i ich współpracownicy nie tylko są w pełni bezkarni, ale wręcz są nagradzani za swoją antypolską, podłą działalność (wysokie świadczenia emerytalne sięgające 5-8 tys. PLN miesięcznie, gwarancja bezkarności w skorumpowanych sądach itd.) dlatego MY odpowiadamy za to aby typu ludzi WYKLUCZAĆ z z naszej społeczności, a takie zachowania piętnować i potępiać. Ważne jest czy te zarzuty są bezspornie PRAWDZIWE.

    Proszę więc aby pan Bogusław Jeznach odniósł się do tych zarzutów i jednocześnie informuję że przesyłam e-mail do pana Opary aby również ustosunkował się do ww. materiałów, zwłaszcza że NEon24 ma ambicje być portalem o charakterze narodowym i promocja zdrajców na tym portalu winna być wykluczona.

    pozdrawiam
    Odpowiedź dla talbota ..
  • @Big Ben 13:08:49
    >>Jestem historykiem. W tamtym okresie były pogromy obywateli polskich narodowości żydowskiej dokonywanych przez analfabetyczną tłuszczę

    Raczej "histerykiem" . Proszę się nie ośmieszać, tu na NE takie bzdury nie przejdą, jest sporo dowodów i publikacji, które jednoznacznie określają prawdzie okoliczności i sprawców zamordowania żydów w Jedwabnem. W wyssanym z palca paszkwilu grossa zgadza się jedynie nazwa Jedwabne, sprawcy, liczba ofiar, przebieg zbrodni jest czystym S-F zamówionym przez pewną chciwą i pozbawioną sumienia grupkę "piechurów morza Czerwonego" (pana koledzy?)

    Panie "historyku" tutaj link do konkretnej wiedzy na ten temat, jeżeli to Pana interesuje i na drugi raz proszę nie obrażać Polaków oskarżając o zbrodnie których nie popełnili bez dowodów i określając ich mianem " analfabetyczną tłuszczę": http://milczarek.neon24.pl/post/86260,ekshumacja-ktorej-nie-bylo

    pozdrawiam
    Naród to kultura
  • @nikander 08:44:05
    Dziękuje za odpowiedź, propozycja moim skromnym zdaniem idzie w dobrym kierunku, wymaga uszczegółowienia. Co do mojego pytania chyba się nieprecyzyjnie wyraziłem, spróbuję więc jeszcze raz bardziej konkretnie:

    Pisze Pan: "Rezygnacja z ustalania płacy minimalnej na rzecz obowiązku spisania umowy w której będzie określona dysproporcja płac pomiędzy płacą najniższą a zarobkiem właściciela."

    Czyli jeśli dobrze rozumiem, płaca pracownika zależy od zarobku właściciela. I teraz załóżmy że w danym okresie (np. miesiącu) właściciel ponosi straty czyli nie zarabia ale traci (wydaje mi się że jest to przypadek wcale nie rzadki, wiele branż jest sezonowych, wiele biznesów nie jest trafionych, przez co zdarzają się miesiące kiedy firmy generują straty). Co wtedy z pensją pracownika naliczaną jako krotność od zarobku właściciela?. dlatego pytałem o te - (minus) 6 000 000,00PLN.

    Wydaje się, że jeżeli pracownik partycypuje w zyskach, powinien również ponosić ryzyko straty, czyli np. w przypadku zysku przedsiębiorstwa zarabia określoną część zysku w przypadku straty, pokrywa w jakimś stopniu stratę lub np. pobiera wynagrodzenie na ustalonym stosunkowo niskim poziomie. Może tak?

    pozdrawiam
    O pożytkach postu dla szabas gojów
  • @nikander 20:09:47
    Mnie się te postulaty podobają, nawet bardzo. Mam pytanie panie Józefie, co się stanie jeżeli przedsiębiorca zamiast oczekiwanych zysków ponosi straty, czy współpracownicy również proporcjonalnie ponoszą koszty niepowodzenia biznesowego czy wyłącznie partycypują w zyskach?

    Cytat:"Rezygnacja z ustalania płacy minimalnej na rzecz obowiązku spisania umowy w której będzie określona dysproporcja płac pomiędzy płacą najniższą a zarobkiem właściciela."

    Jeżeli przedsiębiorca zarabia np. - 6 000 000,00 PLN (powiedzmy z powodów niezależnych np. klęski żywiołowej) to ile zarobi pracownik?

    pozdrawiam
    O pożytkach postu dla szabas gojów
  • @zadziwiony 21:27:51
    To rzeczywiście wygląda na bezczelne i prymitywne oszustwo tej nacji. A najgorsze w tym jest to, że MY dajemy się im wodzić za nos jak dzieci. Chociaż w zasadzie dzieci nie dało by się tak łatwo robić w balona.

    pozdrawiam
    23 lata nowoczesnej opresji i niewoli
  • @prawi co wiec 22:22:32
    Dlaczego "tylko"? To są wiarygodne źródła (i niestety jedne z nielicznie istniejących) Są jeszcze publikacje Henryka Pająka. (np. http://archiwaipn.wordpress.com/category/goldberg/)

    Poza tym chyba nie zaprzeczysz że problem ukrywania żydowskiego pochodzenia istnieje w Polsce wśród polityków najwyższego szczebla i osób publicznych?

    pozdrawiam
    23 lata nowoczesnej opresji i niewoli
  • @prawi co wiec 19:19:11
    >> czy Ty też sugerujesz wzorem Nikandra, że jestem żydem ?
    Ja sugeruję, że piszesz pogróżki, co do tego czy jesteś Żydem, czy nie to możesz się sam określić i uciąć wszelkie spekulacje.

    Swoją drogą to jest bardzo interesujące, dlaczego Żydzi w Polsce ukrywają swoje pochodzenie, zmieniają nazwiska, oburzają się jeśli ich o to zapytać (szczególnie Ci z rządu i sejmu z mediów, jak np.JKM). Postawa od początku nacechowana oszustwem i podstępem. Inne nacje w Polsce uczciwie i bez krętactwa mówią o swoim niemieckim, rosyjskim, tatarskim, ormiańskim, czeskim czy innym pochodzeniu i są oni traktowani normalnie z należytym szacunkiem ale nie Żydzi. Dlaczego?

    pozdrawiam
    23 lata nowoczesnej opresji i niewoli
  • @prawi co wiec 17:00:40
    Weź się człowieku od.... od Nikandera. Napisał kilka słów gorzkiej prawdy, czy aż tak was to boli, że uciekacie się do pogróżek i straszenia? Ogarnij się.

    pozdrawiam
    23 lata nowoczesnej opresji i niewoli
  • @goodness 20:10:01
    >> Pycha i zarozumiałość, pozorność bez pomysłu bufonada zwycięża. Zwykły człowiek dla takich monstrum jest powietrzem.
    PRS – wypromować, zatopić

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031